sobota, 23 lipca 2016

Home sweet home_part II

Jak obiecałam kolejny wpis dotyczy zmiany mojego M, tym razem własnego, nareszcie niewynajmowanego. Cieszę się tym faktem ogromnie, ponieważ będę mogła pokazać wam proces zmian na bieżąco. A tym samym opowiedzieć na jakie okoliczności możecie się przygotować przed tego typu wyzwaniem. Urządzanie mieszkania, czy domu zdecydowanie nim jest. 


Planując zakup mieszkania sądziłąm, że będę zupełnie pochłonięta obmyślaniem, wybieraniem, kupowaniem, a fakt jest taki że nie mam na to czasu. Jestem jak przesłowiowy szewc, który bez butów chodzi. Ponieważ zowodowo robię to wszystko dla swoich inwestorów, zupełnie straciłam głowę przy swoim projekcie. Nie potrafię zdecydować się na wybór materiałów, rozmowy które prowadzę ze stolarzem, wykonawcą są dla mnie ciężarem, którego unikam jak tylko mogę, a jednocześnie tak bardzo pragnę, by wszystkie prace zostały zakończone.


Jak zatem uporządkować szereg myśli, planów o tym jak pragniemy, by nasze mieszkanie wyglądało? Choć sama mam teraz z tym problem, postaram się wam podpowiedzieć jak przynajmniej powinno się do tego podejść. Przede wszystkim staraj się trzymać pierwszych założeń, poszukiwanie wciąż nowych możliwości, zmian stylu, czy materiałów powoduje, że popadamy w wir niezdecydowania. Rynek jest pełen tylu możliwości, że stojąc przed wyborem najlepszego okazuje się, że nie chcemy już nic. Tracimy chęć i przyjemność z możliwości dokonywania wyborów. 
Zatem, jeśli raz zdecydujesz, że chcesz na frontach mebli fornir w danym kolorze, nie zmieniaj tego. Planuj kolejne elementy, które będą uzupełnieniem wcześniejszych wyborów.


Nim o szeregu możliwości usystematyzujmy kolejność prac. Przede wszystkim projekt.
Mamy jakiś ukłąd funkcjolany, tutaj mój... zatem musimy podjąć ważne decyzje co do baz, które będą stanowiły podstawy następnych prac, ponieważ komponowanie każdej aranżacji niezależnie od stylu rządzą te same zasady. Przede wszytskim zwróćmy więc uwagę na podłogę i ściany, czyli powierzchnie, które będą tłem wyposażenia. W swoim wnętrzu zdecydowałam się na podłogę poliuretanową, w kolorze szarym oraz białe ściany, dlczego? Dlatego, że jednolita podłoga nie będzie głównym elementem dekoracyjnym, a meble, które będą na niej stały. Taki zabieg pozwala wyeksponować to, co zwykle ginie na drewnianej podłodze. Nie jestem również sympatykiem mieszania różnych odcieni oraz sęków drewna, zatem decyzja o jednolitej podłodze była oczywista. Podobnie będzie ze ścianami, białe nadają świeżości, lekkości i również stanowią tło, dla wszystkiego, co się na nich znajdzie. Kiedy lubimy kolekcjonować książki, meble, lampy, ponieważ każda nowozakupiona jest tą perełką, tu uśmiecham się do siebie ważne jest by nie wprowadzać więcej chaosu. Zatem wykończając podłogi, ściany bezpieczniej jest być monochromatycznym, a tym samym dajemy sobie możliwość aranżacji we wszystkich możliwych stylach i na dokonywanie zmian. Moim zdaniem kierowanie się umiarem wychodzi nam na dobre, ponieważ nie wszystko, co w danej chwili jest modne sprawdzi się właśnie u ciebie. 

 A ponieważ nie tylko o mnie tu chodzi, poniżej kilka rad które pomogą ci w wyborze odpowiedniej podłogi. 
Zastanów się jaki chcesz uzyskać efekt końcowy, czy zależy ci na łatwym utrzymaniu czystości, czy chcesz dodać wnętrzu więcej ciepła, przytulności. Być może chcesz je rozjaśnić lub dopasować do stylistyki wnętrza? Następnie oceń jej stan techniczny oraz zastanów sie nad budżetem, który chcesz na nią przeznaczyć, ponieważ jest to niechybnie jeden z większych wydatków. Drewno, płytki ceramiczne, kamienie, panele, czy deski, wybór jest szeroki. 
Myśląc o drewnie, zastanów się nad gatunkiem, to bardzo istotne, ponieważ wpływa to na jego wytrzymałość. Najdroższe ale tym samym najtrwalsze są podłogi egzotyczne, nieco tańsze ale wciąż wytrzymałe są nasze gatunki na przykład dąb, jesion. Moim zdaniem należy unikać sosny, która jest miękka i nie sprawdzi się dobrze w urzytkowaniu.

  •  Podłoga lita

Nieco taniej możemy kupić panele drewniane, które są niczym innym jak deską warstwową. Ich nazwa wzięła się stąd, że swoją warstwową budową przypominają panele laminowane, jest to jednak produkt w pełni wykonany z drewna. Ich montaż jest bardzo szybki, dlatego większość chociażby moich klientów decyduje się właśnie na tę podłogę. 

  • Panele drewniane

Laminowana podłoga jest tańszą wersją drewnianych paneli, ale tutaj musimy bacznie zwracać uwagę na klasę ścieralnośći powierzchni, gdyż takie panele musimy wymieniać średnio co pięć lat ze względu na ich szybszy proces niszczenia. 

Kolejną opcją są płytki bądź kamienie, na które decyduje się coraz mniej osób, choćby dlatego że są chłodne. Na pewno ich zaletą jest łatwość w utrzymaniu czystości, dlatego jeśli jedynym argumentem przemawiającym za tym, by się na nie nie zdecydować jest ich zimny odbiór na stopie, warto rozważyć ogrzewanie podłogowe, które wcale nie pochłania tak dużych kosztów jak się niektórym wydaje, ale to już w innym poście. 

Podłoga poliuretanowa jak zapewnia mnie mój wykonawca jest cieplejsza aniżeli płytka, czy kamień, zatem wierzę mu całym sercem i już nie mogę się doczekać efektu końcowego, na pewno go zobaczycie.

Dziś to tyle, niebawem kolejny wpis i kolejne mam nadzieję przydatne rady!