piątek, 2 stycznia 2015

Kiedy harmonia przestrzeni wyrasta z harmonii natury...



Coraz większą popularmościa cieszą się domy, które budowane są w duchu architektury otwartej, czyli projektowanie w taki sposób, by w każdym pomieszczeniu znajdował się widok na otwartą przestrzeń. Jest to inspiracja ze sztuki i budownictwa japońskiego, którą mocno rozpowszechnił jeden z najważniejszych architektów XX wieku Frank Lloyd Wright, którego nazywa się również prekursorem architektury organicznej.





Architektura otwarta to również ukłon i powrót do natury. Dom zaprojektowany w ten sposób daje nam ogromne poczucie spokoju i ciszy. Wtapia się w środowisko, które go otacza, ponieważ do jego budowy często wykorzystywane są materiały lokalne, by nic nie zakłuciło naturalnej harmonii. We wnętrzach stosje się konsekwentnie te same materiały w całym domu, by nadać spójny wygląd. 




Dom otwarty, to oczywiście dom pełen przeszkleń. Ich ilość zależy również od tego jak bardzo chcemy otworzyć się na świat. Musimy pamiętać, że przeszklenia mają zapewnić komfort mieszkańcom i nie narażać ich na konsekwencje złych warunków atmosferycznych. Parametry izolacyjności, szczelności odgrywają tu dużą rolę. Jednak nie mniejszą odgrywa światło, które dzięki ów przeszkleniom otrzymujemy. Stanowi ono integralną część. Dodaje świeżości, która daje nam energię  i pobudza wyobraźnię do tworzenia niebanalnej przestrzeni. 







Poczucie transparentności, zatarcie granicy między wnętrzeem domu, a jego zewnętrzną przestrzenią to główne założenia architektury otwartej i do wyboru tego typu projektów was gorąco zachęcam.