Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home seet home. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home seet home. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2016

HOME SWEET HOME_PART III

Dom, czym on jest? Realizując prace nad swoim M zastanawiałam się, czy to tylko zbiór kolorów, materiałów, przypadkowo dobranych  do siebie rzeczy. Czy to zespół funkcji, które pełni, suma brudnych garnków i naczyń, szczotek do toalet, góra prania i ulotek porzuconych na wycieraczce? I doszłam do wniosku, że jest to właśnie  to wszystko, ale i codziennie rytuały, począwszy od tych codziennych, po te najbardziej znaczące. Chcę,by mój dom pracował na mnie, wspierał mnie, odzwierciedlał to kim jestem. Myślę, że to kluczowe bym osiągnęła zadowolenie. Chcę, by moje mieszkanie stało się spójne, harmonijne i chcę mieć poczucie, że to moje miejsce.  
Jest  to długotrwały proces, nad którym wciąż pracuję, ale już dziś chciałabym pokazać wam drogę, która mnie do tego celu prowadzi. 
Być może kogoś zainspiruję, być może kogoś rozczaruję, ale pamiętajcie że to nie wszystko. Pozwolę wam jeszcze zajrzeć do swoich szafek, pokażę jak żyję, jak sprawiam że codzienność staje się czymś specjalnym:)

Kuchnia jest sercem domu, zacznę zatem od niej.Wciąż brakuje wykończenia, chociażby w postaci blendy pod dolnymi szafkami, ale stolarze wciąż wytrwale szlifią co trzeba i niebawem ujrzę finał.



sobota, 23 lipca 2016

Home sweet home_part II

Jak obiecałam kolejny wpis dotyczy zmiany mojego M, tym razem własnego, nareszcie niewynajmowanego. Cieszę się tym faktem ogromnie, ponieważ będę mogła pokazać wam proces zmian na bieżąco. A tym samym opowiedzieć na jakie okoliczności możecie się przygotować przed tego typu wyzwaniem. Urządzanie mieszkania, czy domu zdecydowanie nim jest. 


Planując zakup mieszkania sądziłąm, że będę zupełnie pochłonięta obmyślaniem, wybieraniem, kupowaniem, a fakt jest taki że nie mam na to czasu. Jestem jak przesłowiowy szewc, który bez butów chodzi. Ponieważ zowodowo robię to wszystko dla swoich inwestorów, zupełnie straciłam głowę przy swoim projekcie. Nie potrafię zdecydować się na wybór materiałów, rozmowy które prowadzę ze stolarzem, wykonawcą są dla mnie ciężarem, którego unikam jak tylko mogę, a jednocześnie tak bardzo pragnę, by wszystkie prace zostały zakończone.

piątek, 8 lipca 2016

Home sweet home


Moi drodzy sympatycy, którzy zdążyli zapomnieć, że mogą coś nowego na Milalook przeczytać, chcę Was poinformować, że po długej nieobecności - wracam!

Dziś jeszcze nie znajdziecie nowych propozycji i pomysłów na zmieny w waszych M, ale niebawem się to zmieni. Stoję przed wielkim wyzwaniem  urządzenia swojego w końcu stałego mieszkania, zatem żegnam się symbolicznym zdjęciem ze starym i do zobaczenia podczas prac nad nowym:D